Od wielu lat wydajemy więcej, niż wynoszą nasze dochody
Jesteśmy w takiej sytuacji, że poziom naszego zadłużenia praktycznie nie pozwala nam zaciągać dodatkowych długów – mówi Kamil Żbikowski, prezydent Zabrza.
Na ostatniej sesji radni Zabrza zajmowali się m.in. likwidacją oddziałów przedszkolnych w trzech publicznych podstawówkach. Będą one likwidowane z powodu oszczędności czy demografii?
Ani tego, ani tego. To są uchwały techniczne, które po prostu stwierdzają zastaną sytuację. Te oddziały nie były już prowadzone w tym roku. Dla formalności byliśmy zobligowani do porządku, że tak powiem – odzwierciedlenia tej sytuacji w dokumentach szkół. Więc to nie jest tak, że zostały teraz tam zlikwidowane oddziały przedszkolne. W uchwałach po prostu stwierdzono, że te szkoły nie prowadzą już oddziałów przedszkolnych.
Ale dlaczego wcześniej zlikwidowano te oddziały przedszkolne w tych szkołach?
Rodzice bez problemu znajdowali miejsca dla dzieci w pobliskich przedszkolach, dlatego nie prowadzono naboru. Przez długi czas po prostu nie było chętnych. W Szkole Podstawowej nr 44 oddział nie funkcjonował już od roku, a np. w Szkole Podstawowej nr 24 od kilkunastu lat. Oddziały w tych szkołach przestały odpowiadać realnym potrzebom mieszkańców.
„To nie jest budżet marzeń, ale najlepszy, na jaki dziś stać Zabrze” – mówił pan po uchwaleniu budżetu na ten rok. Dochody miasta mają przekraczać 1,5 mld zł, a wydatki są niewiele wyższe. Jak zarządza się zadłużonym miastem, gdy niemal każda decyzja finansowa jest pod obstrzałem resortu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
