Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Skutki nieistnienia orzeczeń niczym lawina

02 lutego 2026 | Prawo co dnia | Maciej Gutowski Piotr Kardas

Przyczyna stanu zapaści sądownictwa nie zwalnia prawidłowo powołanych sędziów od obowiązku orzekania na podstawie prawa (a nie życzeń) i stosowania sankcji właściwej, adekwatnej i proporcjonalnej.

W polemice z zaprezentowanym przez nas stwierdzeniem, że generalna sankcja nieistnienia każdego orzeczenia z udziałem tzw. neosędziego sądu powszechnego jest zbyt daleko idąca i nie powinna być stosowana w orzecznictwie sądów powszechnych, zwłaszcza wobec sądów instancyjnie wyższych, gdyż nie znajduje oparcia w przepisach prawa i pociąga za sobą niemożliwe do zaakceptowania konsekwencje społeczne, pan sędzia Piotr Mgłosiek wskazał cztery zasadnicze zastrzeżenia („Anarchia w systemie już jest”, „Rzeczpospolita” z 27 stycznia).

My po prostu pisaliśmy o prawie

Po pierwsze „odwracanie pojęć, potrząsanie kompasem aksjologicznym, by nie pokazywał właściwego kierunku”. Po wtóre, że pomyliła nam się przyczyna ze skutkiem, bo chaos i anarchia powstały w wyniku systemowych naruszeń praworządności w okresie 2015–2023. Po trzecie, że prawidłowo powołani sędziowie znajdują się ze względu na te naruszenia „w nadzwyczajnej sytuacji wymagającej sięgnięcia po ekstraordynaryjne środki”. Po czwarte, orzeczenia oparte na koncepcji nieistnienia stanowią wyraz stosowania adekwatnych środków służących do przywracania praworządności, uzasadnionych aksjologicznie.

Mamy jednak nieodparte wrażenie, że w podstawowym przynajmniej zakresie rozumiemy aksjologię, a i przyczyny ze skutkami rzadko nam się mylą. My po prostu pisaliśmy o prawie, a nie o polityce przywracania praworządności przez sądy....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13392

Wydanie: 13392

Spis treści

Reklama

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament