Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Japonia nie ufa Trumpowi

02 lutego 2026 | Pierwsza strona | Jędrzej Bielecki

Od 80 lat Kraj Wschodzącego Słońca opiera swoje bezpieczeństwo na aliansie z USA. Czy to się zmieni?

Oficjalnie wszystko jest w jak najlepszym porządku. Przyjmując w październiku w Tokio Donalda Trumpa, premier Sanae Takaichi zapewniła, że „nie ma lepszego sojuszu na świecie niż ten, który łączy Japonię ze Stanami Zjednoczonymi”.

Jednak Japończycy z uwagą obserwują przebieg wojny w Ukrainie. I widzą, że po dojściu Trumpa do władzy, Ameryka przestała wspierać walczący z Rosją kraj. Są też zaniepokojeni groźbami Białego Domu aneksji Grenlandii czy przekształcenia Wenezueli w amerykański protektorat. To są sygnały, że dla USA priorytetem staje się budowa własnej strefy wpływów na Zachodniej Półkuli.

Czy powstrzymanie Chin zejdzie w tej sytuacji dla Amerykanów na dalszy plan? W Tokio wolą nie ryzykować. Kraj forsownie odbudowuje siły zbrojne, aby w razie czego samodzielnie stawić czoła Pekinowi.

Można też usłyszeć rozważania, czy Japonia nie powinna mieć własnej broni jądrowej. Ale to niezwykle trudna debata w jedynym państwie świata, które padło ofiarą jądrowego ataku.

Wydanie: 13392

Wydanie: 13392

Spis treści

Reklama

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament