Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Teleporada musi być bezpieczna

17 lutego 2026 | Rzecz o zdrowiu | Zuzanna Świerczek
autor zdjęcia: materiały prasowe
źródło: Rzeczpospolita

Dzięki telemedycynie pacjent, który nie może szybko dostać się do lekarza rodzinnego, nie pozostaje całkowicie bez pomocy – przekonuje Krzysztof Żuralski, prezes Stowarzyszenia Lekarzy Telemedycyny.

Jaka jest dziś skala wykorzystania telemedycyny w Polsce?

To zależy od specjalizacji. Najczęściej jest wykorzystywana w medycynie rodzinnej. W 2020 r., w szczycie pandemii, teleporady stanowiły nawet 70–80 proc. wszystkich wizyt, potem ich udział ustabilizował się na poziomie około 12–15 proc. konsultacji w POZ. Choć możliwość zdalnej konsultacji bywa dla pacjentów wygodna, dla części przychodni wyzwaniem jest system zapisów. Zdarza się, że pacjent umawiany jest na konkretny dzień, a nie godzinę, przez co przez cały dzień musi być pod telefonem i czekać, aż lekarz zadzwoni.

Rozwój telemedycyny w ostatnich latach znacząco przyspieszył. Czy ramy prawne były na to przygotowane?

W dużej mierze, zarówno od strony technologicznej, jak i prawnej, byliśmy dobrze przygotowani, zanim telemedycyna zaczęła rozwijać się na tak szeroką skalę. Już przed pandemią Covid-19 sprawnie wdrożono e-zwolnienia oraz e-recepty, co odegrało kluczową rolę w zapewnieniu ciągłości opieki zdrowotnej w czasie kryzysu. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że Polska należy do czołówki krajów pod względem dostępności narzędzi niezbędnych do rozwoju telemedycyny. Dla porównania, w Niemczech wiele z tych rozwiązań wprowadzono dopiero w trakcie lub po pandemii.

Ważną rolę w ograniczaniu ryzyk pojawienia się niepożądanych praktyk w telemedycynie odegrało...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13405

Wydanie: 13405

Spis treści

Reklama

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament