W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Beneficjenci programu „Czyste powietrze” nie muszą likwidować kominków, o ile te spełniają standard ekoprojektu i są używane rekreacyjnie. Kominki wracają do łask, ale surowe obostrzenia ich użytkowania pozostają w mocy.
Bezwzględny zakaz używania kominków obowiązuje tylko w Krakowie. Poza stolicą Małopolski, każdy, kto kupił kominek po 1 stycznia 2022 r. i jest on dla niego dodatkowym źródłem ciepła może go użytkować, w zasadzie bez ograniczeń. W zasadzie, bo musi pamiętać o tym, by palić w nim suchym drewnem, a za takie uznaje się surowiec, który ma mniejszą niż 20 proc. wilgotność. Drugim ograniczeniem może być wprowadzony w gminie zakaz używania kominka przy złej jakości powietrza. Tak jest np. we Wrocławiu i Poznaniu. Taki zakaz, w przypadku ogłoszenia alarmu smogowego, może też obowiązywać w województwie śląskim.
Przyjęcie granicznej daty 1 stycznia 2022 r. wynika z faktu, że od tego dnia producenci mogą sprzedawać tylko urządzenia spełniające tzw. standard ekoprojektu. Jeśli kominek spełnia te wymagania, nie ma ograniczeń w jego użytkowaniu.
– Jeśli chodzi o użytkowanie kominków w Polsce, to mam wrażenie, że temat ten obrósł mitami. Wedle mojej wiedzy, nie ma drugiego miasta, poza Krakowem, które by zabraniało korzystania z nich. My również nie jesteśmy przeciwnikami kominków. Chodzi nam jedynie o to, by palić w nich dobrze wysuszonym drewnem, a także by spełniały one standard ekoprojektu, wprowadzony dyrektywą UE (2009/125/WE) oraz rozporządzeniami dla poszczególnych grup urządzeń. Chodzi o efektywność energetyczną i wymogi emisji...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)