Słowa ambasadora USA oburzyły nawet wyborców PiS
Thomas Rose nie chciał wyjaśnić w wywiadzie, jakiego udzielił „Rzeczpospolitej”, dlaczego „zerwał” stosunki z marszałkiem Sejmu i jakie konkretnie słowa Włodzimierza Czarzastego uznał za „oburzające i niesprowokowane obelgi pod adresem Trumpa”. Stwierdził za to, że trudno byłoby USA zaakceptować Grzegorza Brauna w polskim rządzie.
Postanowiliśmy sprawdzić, jak te słowa oceniają Polacy i jak wpływają one na naszą ocenę stosunków polsko-amerykańskich. Badania zrealizowane przez IBRiS nie pozostawiają wątpliwości, że respondenci poczuli się nimi oburzeni, a twardszej postawy wobec USA oczekują dziś nawet wyborcy PiS.
– Problem PiS jest szerszy: związani z partią politycy od dłuższego czasu nie potrafią niuansować stanowiska wobec prezydenta USA – ocenia dr Maciej Onasz, politolog z UŁ. —Estera Flieger


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
