Po co Łukaszenko w Radzie Pokoju?
Co Aleksander Łukaszenko może zrobić w sprawie Gazy? Nikt nie wie. Ale dla niego to było ważne: chwalił się zaproszeniem do tej instytucji wszędzie – mówi „Rzeczpospolitej” Swiatłana Cichanouska, prezydent elekt i liderka białoruskiej opozycji.
Rozmawiamy na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, więc zacznę od pytania, jak znaleźć właściwą drogę do białoruskiej niepodległości i demokracji w świecie, który – jak doskonale widzimy w Monachium – się rozpada?
Wiele razy ze sceny powiedziano, że stary porządek świata został zniszczony, a nowy jeszcze nie został ukształtowany. Taki jest świat w tych burzliwych czasach. I oczywiście bardzo trudno jest uzyskać wystarczającą uwagę dla problematycznych regionów – np. dla Białorusi. Musieliśmy bardzo ciężko pracować, żeby utrzymać temat Białorusi w agendzie i wyjaśniać, dlaczego jest ona strategicznie ważna – przede wszystkim dla architektury bezpieczeństwa Europy. Tłumaczymy: bez niepodległej Białorusi nie będzie stabilności, nie będzie bezpieczeństwa dla NATO, dla europejskich granic, dla Ukrainy. Dlatego zachowanie naszej suwerenności to nie tylko lokalny interes narodowy – to interes całego regionu.
Świetnie rozumiemy w Polsce tę logikę. Ma pani zresztą pełne wsparcie państw demokratycznych. Ale ja wciąż myślę o sprawie ważniejszej: o waszej drodze do niepodległości. Ma pani poparcie Białorusinów, utrzymuje pani z nimi kontakt?
Tak, oczywiście, wciąż mam poparcie Białorusinów z kraju i z zagranicy. Ale główną kwestią jest to, że udaje nam się zachować jedność, budujemy alternatywne instytucje władzy. Możemy komunikować się z ludźmi na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
