Klub bez kagańca
Katastrofa? Chyba za dużo powiedziane. Gdy byłe środowisko Szymona Hołowni dzieli się niemal dokładnie na pół, żadna z grup nie ma siły, by wywrócić koalicję.
Czy do tego rozpadu musiało dojść? Takie przekonanie dzisiejsi rozłamowcy serwowali od dawna, choć publicznie nawoływali do jedności klubu. Ale nieoficjalnie mało kto wierzył w utrzymanie jedności Polski 2050 po przejęciu nad nią kontroli przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Dziś otwarte już komentarze rozłamowców na temat jej kierownictwa są bezlitosne. Polska 2050 końca epoki Szymona Hołowni i pod batutą Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz była dla buntowników synonimem braku wewnętrznej demokracji, partią/klubem zarządzanym jednoosobowo, bez wewnętrznej dyskusji, a nawet spotkań, które dotyczyłyby uzgodnienia wspólnej linii. Na dodatek partia szła mocno w lewo, odchodząc od pierwotnych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)