Spółdzielni szybko przybywa. Gminy doceniają korzyści
Samorządy na wyścigi zakładają energetyczne społeczności. W drugiej połowie ubiegłego roku wpłynęło aż 600 wniosków o rejestrację spółdzielni, a tylko w styczniu 120 kolejnych. Co przyczynia się do takiego boomu?
Korzyści wynikające z założenia spółdzielni widoczne są doskonale na przykładach gmin, w których takie rozwiązania funkcjonują dłużej. Ich oszczędności na rachunkach za energię sięgają setek tysięcy złotych rocznie, a lokalnym władzom zapewniają niezależność energetyczną. Dlatego nie powinno dziwić ogromne zainteresowanie samorządowców spółdzielniami.
Jeszcze na początku 2024 r. w rejestrze Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) znajdowało się zaledwie 25 spółdzielni energetycznych, na początku 2025 r. było ich 60, a w połowie roku liczba ta przekroczyła 100. Jednak od lipca liczba wniosków o wpis do wykazu rosła niemal z dnia na dzień, skokowo zwiększała się też liczba zarejestrowanych spółdzielni. Z czego wynika to nagłe wzmożenie?
Wśród wymogów, które musiały wcześniej spełniać spółdzielnie energetyczne, było zapewnienie progu autokonsumpcji energii na poziomie 70 proc. Na mocy ustawy z 17 sierpnia 2023 r. o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw, próg ten został obniżony do 40 proc. dla spółdzielni energetycznych, które złożyły wniosek o wpis do wykazu do 31 grudnia 2025 r. Podmioty dokonujące wpisu do wykazu od 1 stycznia 2026 r. podlegają już wyższemu progowi 70 proc. Co ciekawe, nie wpłynęło to jednak...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
