Koniec „wolnej amerykanki” pośredników nieruchomości
Prawo ma regulować maksymalne stawki pośredników nieruchomości. Nie będą już mogli brać prowizji jednocześnie i od sprzedającego, i od kupującego.
Pośrednik nieruchomości, który dziś inkasuje prowizję od obu stron tej samej transakcji, wkrótce może zostać zmuszony do wyboru: sprzedający albo kupujący. Zdaniem posłów Polski 2050 obecny model rodzi oczywisty konflikt interesów – nie sposób rozstrzygnąć, czy agent w danym momencie walczy o wyższą cenę dla sprzedającego, czy o niższą dla kupującego.
– Reprezentowania obu stron trzeba zakazać. Jasne zasady, zero konfliktu interesów – napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych poseł Kamil Wnuk.
Przygotowany przez niego projekt idzie jednak dalej. Zakłada ustawowe ograniczenie maksymalnej wysokości prowizji – choć konkretny limit nie został jeszcze wskazany – oraz nałożenie na pośredników obowiązku przekazywania kupującym pełnej informacji o stanie prawnym nieruchomości, kosztach jej utrzymania i materiałach użytych przy budowie.
Kierunek zmian popiera odpowiedzialny w rządzie za mieszkalnictwo wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski.
– Kluczowe jest dla mnie jednak uregulowanie minimalnej treści umowy i obowiązków pośrednika, aby było wiadomo, za co bierze pieniądze. To jest podstawowa kwestia dla określenia ich odpowiedzialności z OC. Co do prowizji, to nie chcę rozstrzygać, czy można będzie ją pobierać od dwóch stron, ale jeśli miałaby pozostać taka możliwość, to informacja na ten temat musi się znaleźć w umowie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)