Niemcy łapią oddech. Polska może na tym dużo zyskać
Przemysł za Odrą zaczyna wysyłać sygnały ożywienia. Dla Berlina to nadzieja na wyjście z marazmu, dla Warszawy – potencjalny impuls eksportowy.
Polska może w tym roku rosnąć najszybciej z dużych krajów UE, PKO BP spodziewa się nawet 4 proc. PKB, gdy MFW spodziewa się wzrostu niemieckiej gospodarki sięgającego 1 proc. PKB. Już to (i dane za grudzień) budzi entuzjazm, że główna gospodarka UE wychodzi z marazmu. Polska za rozwój Niemiec powinna mocno trzymać kciuki i to we własnym interesie.
Niemcy budzą się ze złego snu
Grudniowe dane dotyczące zamówień niemieckiego przemysłu wywołały w Niemczech pełen zaskoczenia entuzjazm. – Po długim kryzysie niemiecki przemysł najwyraźniej wraca do normy. W grudniu liczba zamówień dla firm wzrosła tak mocno, jak tego nie widziano od dwóch lat – pisze niemiecka redakcja Tagesschau.
– Widzimy wzrost aktywności przemysłowej w Niemczech, długo tego nie było – przyznaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Leo Mausbach, starszy konsultant, doradztwo inwestycyjne AHK. – Być może jest to koniec długiego okresu spowolnienia gospodarczego, przez który przechodziła niemiecka gospodarka....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
