Przeciążony jak prokurator
Kształcimy intelektualny kwiat społeczeństwa tylko po to, żeby go programowo wyeksploatować – mówi dr Paweł Burzyński, sekretarz Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury.
Kiedy rozmawialiśmy w kwietniu 2023 r., powiedział Pan, że w prokuraturze nie przestrzega się prawa pracy. Po tym wywiadzie zostało wszczęte wobec pana postępowanie dyscyplinarne. Po zmianie władzy zostało ono umorzone, ale czy w kwestii rażących naruszeń organizacyjnych dotyczących czasu pracy prokuratorów coś się zmieniło?
I tak, i nie. Z jednej strony zmieniło się bardzo dużo – zapadł wyrok TSUE w sprawie C-373/24 Ramavić, który zmienia zasady gry. Z drugiej strony trzeba dopiero go wykonać. Do tej pory utrzymywano bowiem wykładnię przepisów Prawa o prokuraturze (a wcześniej identycznie brzmiących przepisów ustawy o prokuraturze), zgodnie z którą dawano pierwszeństwo wyrażonej w art. 99 normie ustanawiającej zadaniowy czas pracy prokuratora. Z zupełnym pominięciem zapisu odsyłającego do odpowiedniego stosowania przepisów kodeksu pracy.
W wielu znanych mi opiniach sporządzanych na potrzeby wewnętrzne prokuratury prezentowano stanowisko, że k.p. stosuje się wyłącznie w zakresie nieuregulowanym, przy czym za ten nieuregulowany zakres uznawano wszystko, co wykracza poza zasadę, zgodnie z którą czas pracy prokuratora wyznacza zakres jego zadań i obowiązków. Sprowadzało się to zatem – choć już tak bezpośrednio tego nie wyrażano – do wyłączenia norm o fundamentalnym dla zdrowia pracownika znaczeniu, jak np. dobowych/tygodniowych norm czasu pracy czy wymaganych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)