Po raz pierwszy w III RP szef MSZ tak ostrożny wobec USA
Ameryka już raz zdradziła Polskę w Jałcie. I ponownie może zdradzić – ostrzegł w wygłoszonym w Sejmie exposé szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
Radosław Sikorski dotrzymał słowa. W pierwszych słowach swojego wystąpienia podkreślił, że to już dziesiąty raz, kiedy przedstawia przed Sejmem wytyczne polityki zagranicznej RP. Ale obiecał, że w rutynę nie wpadnie.
I faktycznie, jeszcze nigdy szef MSZ wolnej Polski nie wyraził tak daleko idącej ostrożności wobec sojuszu z Ameryką. Sikorski, co prawda, starannie podkreślił, że Ameryka pozostaje najważniejszym partnerem naszego kraju, gdy idzie o bezpieczeństwo. Przypomniał też obietnicę Donalda Trumpa utrzymania, a może i zwiększenia liczeby wojsk USA nad Wisłą.
Ale od razu dodał, że nie możemy być „frajerami”, którzy nie dostrzegają, jak zmienia się Ameryka. A zmienia się dla Polski niekorzystnie. Europa nie tylko spada na coraz dalsze miejsce na liście priorytetów Waszyngtonu, ale Biały Dom potencjalnie widzi w Rosji partnera gospodarczego po ewentualnym resecie. Minister wskazał, jak administracja Trumpa wprowadza wobec Europy arbitralne cła, grozi przejęciem jej terytoriów...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)