Kiedy Ameryka kicha, Europa dostaje gorączki
Europa jest dziś bardziej wrażliwa na nadciągające z USA wstrząsy niż sama Ameryka. I to nie przypadek. Struktura to jedno, ale problem pogłębiają dwie iluzje, w których Europa żyje: ekonomiczna i polityczna.
Pierwsza opiera się na wierze, że przewaga Ameryki to przejściowa anomalia: technologii, siły dolara i szczęścia. W końcu ją dogonimy, wystarczy kolejna strategia. Problem w tym, że strategie nie zamieniają się w rzeczywistość. Tak było ze Strategią Lizbońską z 2000 r., która miała uczynić Europę najbardziej konkurencyjną gospodarką świata do 2010 r. Dziś historia znów się powtarza – ambitna wizja raportu Draghiego z września 2024 r. zderza się z realiami słabnącego wzrostu.
Druga iluzja jest polityczna: że po obu stronach Atlantyku obowiązuje ten sam kanon wartości, oparty na ładzie i prawie międzynarodowym oraz multilateralizmie. Dziś obie iluzje kruszą się jednocześnie. Stany Zjednoczone nie tylko korzystały z globalizacji, były jej architektem i są jej największym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
