Putin ma coraz mniej żołnierzy, szuka ich na uniwersytetach
Straty na wojnie w Ukrainie zagrażają planom Kremla, ale ten boi się ogłosić powszechną mobilizację.
„Gubernator obwodu riazańskiego ogłosił plan dla miejscowego biznesu rekrutowania żołnierzy spośród pracowników przedsiębiorstw” – informują zaskoczeni rosyjscy blogerzy wojskowi.
Zgodnie z nim każde przedsiębiorstwo zatrudniające do 300 pracowników ma dostarczyć dwóch chętnych do podpisania kontraktu z armią (na wojnę w Ukrainie formalnie wysyłani są tylko „żołnierze kontraktowi”, czyli zawodowi), do 500 pracowników – trzech, powyżej 500 – pięciu.
Można przypuszczać, że Riazań nie jest jedynym miejscem w Rosji, gdzie w tak zaskakujący sposób władze próbują uniknąć ogłoszenia powszechnej mobilizacji dla uzupełnienia strat w armii.
– Nie ma jej w programie działań – rzecznik Kremla zaprzecza, by władze szykowały się do ogłoszenia mobilizacji. Ale jednocześnie pojawiły się informacje, że jeszcze na początku roku minister szkolnictwa wyższego nakazał rektorom szkół wyższych dostarczenie „kwot studentów” do wojska.
Każda szkoła wyższa ma teraz obowiązek zmusić 2,2 proc. swych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)