AI i drony. Sprzężone rewolucje
Czy właściwe jest, by o tym, jak rozwijać się będą potężne narzędzia sztucznej inteligencji, decydowały wyłącznie prognozy zysków i oczekiwania inwestorów?
Powinniśmy się przyzwyczaić do tego, że żyjemy w rewolucyjnych czasach. Nie ma właściwie tygodnia, by światem nie wstrząsnęła jakaś rewolucja, a niekiedy nawet dwie albo i trzy. Nie, wcale nie chcę pisać o tej, która w zeszłą niedzielę wydarzyła się na Węgrzech. Dlaczego ona jest ważna, również dla Polski czy Europy, pisałem szczegółowo przed tygodniem. Tym razem chciałem zwrócić uwagę na zmiany, które wstrząsnęły światem bezpieczeństwa.
Pierwszą ogłoszono właśnie na polu walki… Przy okazji pierwszego przypadku, gdy pozycję wojsk rosyjskich armia ukraińska zajęła bez udziału człowieka, wyłącznie za pomocą zdalnie sterowanych dronów czy robotów, prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił przełom w automatyzacji sił zbrojnych swego kraju. – Ludzkie życie udało się uratować ponad 22 tys. razy, gdy robot wkroczył w najniebezpieczniejsze rejony zamiast wojownika. Chodzi o zaawansowaną technologię chroniącą najwyższą wartość: ludzkie życie – oświadczył prezydent Ukrainy.
Drony nie tylko przechwytują inne drony, rażą cele daleko za linią frontu w głębi terytorium Federacji Rosyjskiej, niszczą okręty na morzu, zabijają żołnierzy i niszczą sprzęt bojowy, ale służą też do precyzyjnych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)