Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Ten wspaniały kanibal

18 kwietnia 2026 | Plus Minus | Adam Pantak
Wajdi Mouawad (na zdj.) przekonuje, że wymazaliśmy pamięć o zbrodniach, które działy się jeszcze tak niedawno. Każdy powinien podciąć sobie żyły i pozwolić krwi spływać po siedzeniach aż na scenę
autor zdjęcia: STEPHANE DE SAKUTIN/AFP
źródło: Rzeczpospolita
Wajdi Mouawad (na zdj.) przekonuje, że wymazaliśmy pamięć o zbrodniach, które działy się jeszcze tak niedawno. Każdy powinien podciąć sobie żyły i pozwolić krwi spływać po siedzeniach aż na scenę

Dlaczego artyści wierzą, że pokazując przemoc, zniechęcą do jej powielania? Liczba widzów seriali o seryjnych mordercach świadczy o tym, że ekspozycja na zło tylko podsyca ciekawość.

Nie ma już tragedii na Zachodzie. Owszem są dramaty, są problemy społeczne, psychiczne, prywatne, intymne. Bardzo intymne. Ale tragedię, wraz z bogami, mitami, rytuałami, ofiarami – wrzucono do rynsztoka. Została po niej wyrwa, którą trzeba było wypełnić. Czym ją wypełniliśmy? Tym, co najbardziej radykalnie przeciwstawia się tragedii. Ja, mnie, mi” – powiedział libańsko-kanadyjski dramaturg Wajdi Mouawad podczas wykładu performatywnego wygłoszonego 14 lutego w Nowym Teatrze w Warszawie.

Dwa lata wcześniej te same słowa wybrzmiały w szacownych murach College de France w Paryżu, w których Mouawad gościł jako wizytujący profesor. Wykład performatywny ma to do siebie, że niektóre z jego części wygłasza się podniesionym głosem. „Ja, moja ziemia, ja, moja wojna, ja, mój lud, ja, moja żona, ja, mój ogon, ja, moje prawo, ja, moje nasienie. Sierota bez kultury, jedyny łącznik, które ja pozbawione mitów i rytuałów zgadza się mieć z resztą świata, opiera się na pojęciu szacunku. Szanuję twoje zdanie, ty szanujesz moje. Bardzo współczesne słowo, szacunek jako papier toaletowy, żeby tylko niczym się od innych nie zarazić. Ten wzajemny obowiązek, szacunek, jedyna rzecz, jaką jesteśmy gotowi sobie podarować, jest najprostszą drogą, jaką wymyśliła cywilizacja, żeby zmierzać ku zagładzie” – ostrzega dramaturg.

Pisanie wierszy po...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13456

Wydanie: 13456

Zamów abonament