Walka o rząd dusz klasy średniej
Choć przy urnach wyborczych różaniec okazuje się być ważniejszy niż portfel, to fakt, że Polacy utożsamiają się z klasą średnią, ma znaczenie dla kształtu sceny politycznej. A ten może ulec zmianie w wyniku konfliktu w PiS.
null
Czy konflikt w PiS okaże się trzęsieniem ziemi, które wywoła fale tsunami? – Czeka nas okres zamętu na scenie politycznej. W 2027 r. spodziewam się parlamentu rozdrobnionego. Paradoks polega na tym, że zarówno Grzegorz Braun – trzymając się kryterium dochodowego – jak i Mateusz Morawiecki zwracają się do centrum, ale inaczej nazywając jego oczekiwania. Natomiast żadnej z tych grup wyborców nie frustruje już bieda – odpowiada dr Jacek Sokołowski, prawnik i politolog z Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ, autor książki „Transnaród. Polacy w poszukiwaniu politycznej formy”.
Kto ma rację: Jarosław Kaczyński czy Mateusz Morawiecki? Spór o kierunek – zwrot na prawo lub ku centrum – ma swój puls. Czy bije w klasie średniej, a zradykalizowany PiS straci ją na rzecz Konfederacji, która wejdzie w rolę partii centrowej? Rachunek jest bardziej skomplikowany. Ale rywalizacja na prawicy wprawiła w ruch płyty tektoniczne.
null
Rywalizacja prawicy na prowincji
null
– W dzisiejszej Polsce średnie dochody liczone wg metodologii OECD sytuują się gdzieś pomiędzy 4 tys. zł a 9–10 tys. zł na głowę w gospodarstwie domowym. I ludzie z takimi dochodami żyją już faktycznie w sposób, który można porównywać z zachodnią klasą średnią. A ci, którzy znajdują się w dolnym przedziale, aspirują do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
