Gdy tradycja spotyka prąd i przyspiesza
W nowym Mercedesie klasy C liczy się elektryfikacja, oprogramowanie, i design, który jednocześnie patrzy w przyszłość i puszcza oko do przeszłości.
null
Niełatwo dziś zaprojektować od nowa Mercedesa klasy C czy BMW serii 3. To auta, które od dekad są motoryzacyjnymi punktami odniesienia, więc każda stylistyczna rewolucja grozi buntem wiernych fanów. Nowy Mercedes C, w przeciwieństwie do BMW, nie próbuje jednak zrywać z niedawną przeszłością. To raczej naturalne rozwinięcie dobrze znanego stylu poprzednika.
Projektanci znaleźli ciekawy sposób na to, jak samochód mający wkroczyć w czwartą dekadę XXI wieku ma odwoływać się do wspomnień i tradycji. Kluczem stała się nowa interpretacja klasycznej, chromowanej atrapy chłodnicy, która przez lata była jednym z najważniejszych znaków rozpoznawczych Mercedesa. Problem w tym, że nowy Mercedes nie potrzebuje już ani chromu, ani nawet samej chłodnicy. Duch czasu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
