Szef Lamborghini docenia markę założoną przez Polaka
Przy okazji otwarcia drugiego salonu Lamborghini w Polsce mieliśmy okazję porozmawiać ze Stephanem Winkelmannem, człowiekiem, który podobnie jak Lamborghini, łączy włoską pasję z niemiecką precyzją.
Którą decyzję strategiczną z ostatnich lat uważa Pan za najważniejszą?
Najtrudniejszą była decyzja o odejściu od silników spalinowych i przejściu na hybrydy plug-in. To był prawdziwy game changer. Nigdy nie ma gwarancji, że taka decyzja zadziała. Zrobiliśmy to, wierząc, że jeśli dobrze to wyjaśnimy i damy klientom czas na adaptację, to się powiedzie. I tak się stało. Jesteśmy dziś w najlepszej formie w historii.
Wielu klientów nie jest w pełni zadowolonych z brzmienia nowych sportowych aut. Czy jest szansa wrócić do wrażeń dźwiękowych, które znamy sprzed dekady?
Jeśli chodzi o decybele, to na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)