Polityczny spór paraliżuje pracę najważniejszego sądu w kraju
Brakuje prezesów dwóch izb Sądu Najwyższego, a wkrótce może zabraknąć kolejnych dwóch, w tym następcy Małgorzaty Manowskiej. To efekt niezrozumiałej zwłoki prezydenta i sporu o kontrasygnatę premiera.
null
Od blisko pięciu miesięcy brakuje prezesa w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, która m.in. rozstrzyga sprawy immunitetowe i dyscyplinarne sędziów, prokuratorów oraz przedstawicieli innych zawodów prawniczych. Wakat na tym stanowisku utrzymuje się od grudnia ubiegłego roku, czyli od przejścia w stan spoczynku sędziego Wiesława Kozielewicza.
Dzieje się tak mimo że już kilka dni po zakończeniu przez niego pracy sędziowie tej izby wybrali troje kandydatów na nowego prezesa. Kandydatury trafiły niezwłocznie na biurko prezydenta. To on bowiem ma ostatecznie wybrać i powołać osobę, która stanie na czele izby. Od miesięcy jednak prezydent Karol Nawrocki nie dokonał wyboru, mimo że apelowała o to chociażby na łamach „Rzeczpospolitej” I prezes SN Małgorzata Manowska.
null
Pytania „Rz” bez odpowiedzi
null
Zapytaliśmy Kancelarię Prezydenta o przyczynę tej zwłoki i przewidywany termin obsadzenia wakatu prezesa SN. Odpowiedzi jednak nie uzyskaliśmy. Prezydenccy urzędnicy stwierdzili za to, że pytania te pozostają poza zakresem ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Nowego prezesa jak nie było, tak nie ma, co jak słyszymy utrudnia sprawne funkcjonowanie Izby Odpowiedzialności Zawodowej i powoduje niemałe problemy.
– Prezes izby ma szereg unikalnych kompetencji, których nie posiada sędzia wyznaczony...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)