Winni atakowali niewinnych
Rozliczenia po zamachu majowym trwały wiele miesięcy. Miały świadczyć o potrzebie przewrotu, który się dokonał, oraz o „moralnej sanacji”. Były też widowiskiem dostarczającym świeżej krwi gawiedzi złaknionej tego rodzaju gratisowego spektaklu.
null
Czy Piłsudski musiał wygrać? Nie musiał i jego wejście do akcji było bardzo ryzykowne. Stąd optymizm strony rządowej, przynajmniej w pierwszych dwóch dniach walk. Z kalkulacji przeprowadzonej przez Malczewskiego i Rozwadowskiego wynikało, że nawet gdy siły garnizonu warszawskiego się podzielą, to i tak przewaga strony rządowej będzie wyraźna. Chciano wierzyć w wartość żołnierskiej przysięgi. Wstępnie, jak obaj oceniali, Piłsudski mógł liczyć jedynie na niektóre pułki DOK Warszawa oraz DOK Grodno. Nie spodziewano się, aby DOK Brześć dowodzony przez generała Rybaka stanął po stronie zamachowców, podobnie jak DOK Lublin i DOK Łódź. Jako pewne uważali DOK-i w Polsce południowej, Kraków, Przemyśl i Lwów, i oczywiście DOK-i ziem zachodnich, poznański i pomorski. Nie przypuszczano, aby Sosnkowski był w stanie powstrzymać pułki poznańskie, znane z przestrzegania prawa i lojalności wobec władz konstytucyjnych. Dużo sobie obiecywano po nowym dowódcy DOK Warszawa generale Kazimierzu Dzierżanowskim, lojalnym wobec rządu, którego autorytet nie okazał się jednak wystarczająco silny, aby powstrzymać pułki kochające Marszałka. Nie przewidziano, że emocje i nastroje tysięcy osób staną się jego sojusznikiem. W sumie o zwycięstwie Piłsudskiego zadecydował szereg czynników wzajemnie się dopełniających i uzupełniających, a z pewnością trudno doszukać się wśród nich...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
