Kuźnia ambasadorów. Starem i nysą do Afganistanu
Studenckie wyprawy z lat 70. XX w. miały wpływ na całe środowisko akademickie – które niebawem szeroko włączyło się w przemiany zapoczątkowane Sierpniem 1980 r. Rozpalały wyobraźnię i pokazywały, że granice marzeń istnieją jedynie w naszych głowach
null
To się nie powinno było udać – wspomina Marek Gawęcki, etnolog, emerytowany profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w swoim czasie pierwszy ambasador RP w Kazachstanie i Kirgistanie. – Nie miałem żadnego doświadczenia ani szerszych kontaktów. A jednak, po trzech latach przygotowań, byliśmy prawie gotowi do drogi. Mówię „prawie”, bo czekaliśmy jeszcze na wizy irańskie.
Etnologiczna Wyprawa Azjatycka, w skrócie EWA 76, wyruszyła z Poznania równo pół wieku temu, 8 maja 1976 r. W Kłodzku dołączył do niej Andrzej Ananicz, później m.in. ambasador RP w Turcji i Pakistanie, wiceminister spraw zagranicznych i szef Agencji Wywiadu. Dowiózł paszporty z wizami.
Topione serki i szlafroki z psychiatryka
Dobiegający trzydziestki Gawęcki pracował na UAM od niedawna. Po obronie dyplomu – specjalizował się w etnografii pozaeuropejskiej – musiał czekać dwa lata na etat. W młodości chciał zostać marynarzem jak jego stryj Bogdan, kapitan żeglugi wielkiej, który po wojnie osiadł w Wielkiej Brytanii. Ciągnęło go w świat. A gierkowska Polska zaczęła się modernizować i ostrożnie otwierać na Zachód. Łatwiej było wyjechać za granicę. Studenci i młodzi pracownicy naukowi z Uniwersytetu Warszawskiego organizowali już wyprawy do Afryki i dalszej Azji. Poza wszystkim, egzotyczne ekspedycje pozwalały uwolnić się od różnych krajowych uwikłań i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

