NIK: administracja ma problem z zarządzaniem kadrami
Państwo wymaga od urzędników sprawności, rzetelności i neutralności, ale samo nie zapewnia im jednolitych reguł pracy. Z nowego raportu NIK wynika, że administracja publiczna ma niespójny system zatrudniania, oceniania, wynagradzania i awansowania pracowników.
Kontrola NIK „Zarządzanie zasobami ludzkimi w administracji publicznej” objęła lata 2021-2024 i dotyczyła m.in. KPRM, wojewódzkich urzędów ochrony zabytków, oddziałów regionalnych KRUS, wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych oraz wybranych urzędów gmin. Ustalono, że w 13 z 17 jednostek źle lub nierzetelnie zarządzano pracownikami. Stwierdzono też 103 nieprawidłowości, głównie przy naborach, ocenach pracowniczych oraz wydatkowaniu 932,2 tys. zł na dodatki, premie i nagrody, w tym m.in. za fikcyjne „szczególne osiągnięcia”.
Kilka ustaw, różne standardy
Główny problem wskazany przez NIK dotyczy braku spójnego modelu zarządzania pracownikami administracji publicznej. Pracownicy urzędów są dziś zatrudniani na podstawie różnych przepisów: ustawy o służbie cywilnej, ustawy o pracownikach urzędów państwowych, ustawy o pracownikach samorządowych, także kodeksu pracy lub przepisów dotyczących KRUS czy pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych. W praktyce oznacza to inne zasady naboru, oceniania, awansowania, szkolenia i wynagradzania. Różnice te występują nie tylko między administracją rządową i samorządową, ale czasem także w obrębie jednej instytucji.
– Obowiązywanie tak wielu niejednolitych reżimów prawnych, w których zatrudniani są pracownicy...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)