Ceny transferowe bez filtra – gdzie są ukryte ryzyka
Ceny transferowe często są przedmiotem sporów podatników z fiskusem. Nic dziwnego – organy otrzymują co roku bogaty zbiór danych o transakcjach wewnątrzgrupowych, dostarczany przez samych podatników.
Organy dysponują coraz bardziej zaawansowanymi rozwiązaniami analitycznymi, dlatego nawet standardowe rozliczenia mogą wzbudzić ich zainteresowanie.
Ceny transferowe przestały być technicznym zagadnieniem podatkowym. Są kluczowym obszarem ryzyka podatkowego w grupach kapitałowych, z realnym wpływem na wynik finansowy i podatkowy, a przede wszystkim na odpowiedzialność członków zarządu. W przypadku kontroli organy nie ograniczają się już wyłącznie do sprawdzenia posiadania dokumentacji. Analizują modele biznesowe, łańcuchy wartości, funkcje pełnione przez poszczególne podmioty i – coraz częściej – ekonomiczną racjonalność całej struktury rozliczeń wewnątrzgrupowych. Niektóre typy transakcji wiążą się ze szczególnym ryzykiem.
Brak wynagrodzenia, ale nie brak ryzyka
Jednym z problematycznych zagadnień są świadczenia przeprowadzane bez wynagrodzenia pomiędzy podmiotami powiązanymi. Brak odpłatności może pojawić się m.in. w poręczeniach i gwarancjach, pożyczkach, ale także przy udostępnianiu znaków towarowych, korzystaniu ze środków trwałych czy świadczeniu usług wsparcia.
Należy pamiętać, że brak wynagrodzenia nie wyklucza obowiązku zagwarantowania rynkowości rozliczeń. A samo zbadanie rynkowości jest możliwe także dla transakcji bez wynagrodzenia – wówczas punktem odniesienia jest hipotetyczna cena,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)