Niech żyje nam prezes naszego klubu
Gianni Infantino, podobnie jak Donald Trump, jest zakochany w sobie. Ale wie, że w przypadku tegorocznego mundialu karty rozdaje nie FIFA, a Stany Zjednoczone.
Grupa idealistów, z pomocą wrażliwej i odważnej liderki, staje naprzeciw szefa-oportunisty, zakochanego w sobie, władzy i pieniądzach. W filmowej wersji tej historii, takiej z happy endem z dawnego Hollywood, w finałowej scenie zobaczylibyśmy dramatyczny koniec rządów aroganta.
W przypadku prezydenta FIFA, jeśli rzeczywistość przypomina filmową, to tę z przygód prezesa klubu sportowego Tęcza w „Misiu” i „Rozmowach kontrolowanych”. Podobieństwo Gianniego Infantina do Ryszarda Ochódzkiego jest bowiem nie tylko fizyczne, w części wątków możemy znaleźć wspólny mianownik.
„Nie masz prawa nosić znaczka!”
Idealistami, którzy w końcu nie wytrzymują i jak trener Jarząbek pod koniec filmu Sylwestra Chęcińskiego kierują mocne słowa do osoby na szczycie, są aktywiści z FairSquare, organizacji non-profit założonej w 2019 r. w Londynie. Kampanii przeciw działaniom prezydenta FIFA przewodzą Nick McGeehan i James Lynch związani wcześniej z Amnesty International. FairSquare zajmuje się prawami człowieka i prawami pracowniczymi oraz „odpowiedzialnością w sporcie”.
8 grudnia 2025 r., krótko po tym, gdy Donald Trump otrzymał Pokojową Nagrodę FIFA, FairSquare wniosło skargę na Gianniego Infantina do Komisji Etyki FIFA. Wskazano w niej cztery przypadki...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
