Było jak nigdy, będzie jak zawsze
Leszek Miller: „Przyszła odbudowa Ukrainy z polskimi firmami. (...) I ekshumacje bez łaski, tylko natychmiast, bez żadnych warunków. Pamięć bez żadnego knebla. Jak ktoś jest zbrodniarzem, to będzie nazywany zbrodniarzem. Polska nie jest darmowym zapleczem wojny i darmową stacją przeładunkową. Nie jest tanią dziwką”.
Złotousty premier uważa, że Polska jest „tanią dziwką”, bo pomaga napadniętej przez wspólnego wroga Ukrainie za darmo, zamiast wykorzystać jej tragiczną sytuację i kazać sobie słono płacić za wszystko, co dla niej robimy. Najwyraźniej w uniwersum Leszka Millera bycie dziwką drogą, przeliczającą na złotówki każdą przysługę, jest bardziej szlachetne niż bezpłatne pomaganie, zresztą wcale nie bezinteresowne, bo przecież osłabiana przez ukraińskich żołnierzy rosyjska armia staje się mniej groźna dla naszego własnego bezpieczeństwa.
Nie znam motywacji Millera – może to spłata odroczonych odsetek od „moskiewskiej pożyczki” i niewykorzeniona przez kilka dekad wolnej Polski służalczość wobec niegdysiejszego pana z siedzibą na Kremlu, może chęć podtrzymania zainteresowania swoją...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)