Czy sztuka potrzebuje tajemnicy
Rzekome ujawnienie tożsamości Banksy’ego – najbardziej tajemniczego artysty świata – wywołało globalne poruszenie i zaczęło rodzić pytania nie tylko o przyszłość jego twórczości, ale także o to, jaką rolę anonimowość odgrywa w sztuce i jej wartości. To kwestia ważna także dla sporego grona polskich twórców.
Równie słynny, co tajemniczy grafficiarz to nie tylko fenomen kulturowy, ale i jeden z najlepiej sprzedających się współczesnych artystów – jego prace osiągają zawrotne ceny, a rekordy licytacyjne przyciągają uwagę kolekcjonerów z całego świata. I właśnie m.in. dlatego odpowiedź na pytanie, kim naprawdę jest Banksy, dla wielu jest tak istotna. Tożsamość najbardziej enigmatycznego artysty świata od lat pozostawała przedmiotem spekulacji. W ostatnim czasie agencja Reutera przeprowadziła jednak śledztwo, które ujawniło, iż jest nim prawdopodobnie Robin Gunningham – pochodzący z brytyjskiego Bristolu artysta, który zmienił swoje imię i nazwisko na David Jones.
Choć od lat była to tajemnica poliszynela – nazwisko Gunninghama po raz pierwszy ujawniono bowiem już w 2008 r. – to teraz pojawiło się więcej dowodów, które mają wspierać tę teorię. W debacie publicznej na nowo rozgorzała więc dyskusja o konsekwencjach ujawnienia informacji o artyście. Obserwatorzy rynku sztuki zastanawiają się, czy wpłynie to na twórczość oraz sposób odbioru sztuki zarówno Banksy’ego, jak i innych anonimowych twórców, dla których ukrywanie tożsamości stanowi istotny element działalności.
Naprawdę chcieliśmy to wiedzieć?
Banksy nie jest jedynym artystą na świecie, który pragnie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

