Wrogie przejęcie chrześcijaństwa
Kiedyś liderzy religijnej prawicy w USA czuli potrzebę ukrywania przekonania, że tylko chrześcijanie określonego, reakcyjnego typu powinni dominować w kluczowych instytucjach państwa i społeczeństwa oraz że prawo powinno opierać się na ich interpretacjach Biblii. Dziś mówią o tym wprost.Rozmowa z Katherine Stewart, amerykańską dziennikarką i pisarką
Pani książka – „Money, Lies, and God: Inside the Movement to Destroy American Democracy” (Pieniądze, kłamstwa i Bóg: wewnątrz ruchu na rzecz zniszczenia amerykańskiej demokracji) to reportaż śledczy, ale też analiza polityczna z elementami publicystyki. I to o religii. Na ile, pisząc ją, miała pani poczucie, że przekracza granicę między prostym opisem a aktywizmem?
Analiza nie musi oznaczać aktywistycznej interwencji. Jest częścią reportażu. Podstawowym celem aktywisty jest po prostu skłonić ludzi do działania. Natomiast podstawowym celem dziennikarza śledczego jest ujawnienie prawdy. W tym sensie jestem dziennikarzem śledczym, który stara się dotrzeć do prawdy, a to obejmuje również pewien poziom analizy.
Pisze pani o nowej formie religijności – tej w USA, która w centrum stawia postać prezydenta, Donalda Trumpa. Który to, dodajmy, nie ma problemu z robieniem z pomocą jej AI obrazków przedstawiających go jako Chrystusa…
To nie jest tak oczywiste – i nie chodzi mi o upraszczanie czy atak na osoby wierzące. Proszę spojrzeć. Czy w Stanach Zjednoczonych są osoby religijne, w tym chrześcijanie, które sprzeciwiają się Trumpowi z powodów religijnych? Oczywiście. Czy są ludzie, którzy z religijnej perspektywy opowiadają się za...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
