Dziady mentzenowe
Niech wyjdą z cienia ludzie, których przerobiono na kulturę: na nazwiska w katalogu, cytaty w debacie, twarze na plakacie, zasób w strategii miasta. Wykreśleni z notesów i nierozliczeni do dzisiaj. Niech przemówią. I wskażą palcem na barbarzyńców, którzy ich zjedli.
Nie zgadzam się z tym, żeby ludzie zarabiający najniższą krajową płacili za emerytury nierobów” – oznajmił Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji, gdy wrócił temat zabezpieczenia socjalnego artystów.
Zbigniew Preisner, kompozytor muzyki filmowej i koncertowej, autor m.in. muzyki do filmów Krzysztofa Kieślowskiego, artysta rozpoznawany na całym świecie, odpowiedział po swojemu. Na facebookowej rolce przedstawił się jako „naczelny darmozjad tego kraju”. Teraz, gdy rozmawiamy, siedzi wygodnie w barwnym wnętrzu swojej greckiej posiadłości, w świetnej kondycji, z fajką w dłoni. Patrzy w kamerę spokojnie, niemal zaczepnie. – Ja nie narzekam. Zrobiłem karierę, taka jest prawda. Stać mnie dzisiaj na wszystko. Gdybym już nic nie robił, to do końca życia mogę spokojnie przeżyć. Więc nie mówię we własnej sprawie – tłumaczy zdobywca Srebrnego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie (1997).
System odwraca wzrok
Preisner opowiada o pracy, która zaczyna się długo przed tym, zanim ktokolwiek zobaczy gotowe dzieło. – Pisząc muzykę do filmu, czasami pisze się szybko, czasami dłużej. Pamiętam, gdy spotkaliśmy się we trójkę w 1984 r.: Kieślowski, Piesiewicz i ja. Myślę, że to wszystko udało się dlatego, że wierzyliśmy sobie wzajemnie. Myśmy przez dziewięć lat zrobili 17 filmów. Nigdy nikt nie pracował na siebie, liczył się zespół....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
