30 rubli i panika w UE. Historia ruchu, który nigdy nie istniał
Żeby przestraszyć Europę separatystami z Estonii, wystarczyła drobna kwota i dobry pomysł na nazwę internetowego kanału. Resztę zrobiły instytucje powołane do tego, żeby temu zapobiec.
Propastop – prowadzony przez wolontariuszy z Estońskiej Ligi Obrony blog, od dekady demaskujący rosyjską propagandę, cytowany przez NATO i bałtyckie media głównego nurtu – opublikował 11 marca 2026 r. ostrzeżenie przed niszowym kanałem na Telegramie, mającym kilkudziesięciu subskrybentów, a zawierającym amatorskie grafiki i żartobliwe hasła o „autonomii Narwy”. Wystarczyło to jedno ostrzeżenie, żeby w ciągu kilku dni kanał oglądało 50 tys. osób dziennie. Estońska przestrzeń informacyjna stanęła w ogniu.
Jakby zwykli zbuntowani ludzie
Wszystko zaczęło się od pojawienia się na Telegramie kanału „Narwiańska Republika Ludowa” (NRL). Profil posługiwał się specyficzną symboliką – flagą w kolorach zielonym, czarnym i białym. Sama nazwa bezpośrednio nawiązywała do separatystycznych tworów ze wschodniej Ukrainy.
Na początku kanał pozostawał niemal zupełnie nieznany. Subskrybowało go zaledwie kilkanaście osób. Wpisy – głównie memy, słabej jakości grafiki i ostre hasła – krążyły w ciasnych kątach internetu. Osoby prowadzące kanał pisały o prawie do samostanowienia, przywoływały przykład Kosowa i budowały narrację o dyskryminacji rosyjskojęzycznych mieszkańców Estonii.
Autorzy posługiwali się krótkimi, chwytliwymi sloganami. Pisali na przykład: „Narwini – to brzmi dumnie”. Co ciekawe, użycie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

