Im więcej automatyzacji, tym mniej czasu
Marzyliśmy o świecie bez pracy. Dostaliśmy świat, w którym coraz więcej pracy wykonujemy przy okazji – klikając, raportując, monitorując i obsługując technologie, które miały działać same.
No i co pani ciągle robi w tym telefonie?” – pyta starsza kobieta, gdy opiekunka społeczna, zamiast usiąść i porozmawiać, po raz kolejny otwiera aplikację do monitorowania usług opiekuńczych, aby zaznaczyć, że weszła do mieszkania. Chwilę wcześniej musiała jeszcze wpisać hasło, zaznaczyć „pracę w terenie”, potwierdzić godzinę wizyty i sprawdzić, czy system znowu się nie zawiesił. „Z tym telefonem to spać niedługo pójdę” – mówi podczas badań fokusowych nad cyfryzacją usług opiekuńczych. Aplikacja miała usprawnić organizację opieki. W praktyce oznacza jednak dodatkowe raportowanie, pilnowanie czasu, aktualizacje, błędy systemu, konieczność zgłaszania każdej zmiany koordynatorom i nieustanne dostosowywanie się do wymagań aplikacji.
Przy jej projektowaniu nikt nie pytał opiekunek, jak faktycznie wygląda ich praca. Po jednej stronie była firma technologiczna, po drugiej miasto i instytucje odpowiedzialne za wdrożenie systemu. Same opiekunki całkowicie pominięto w procesie projektowania. „Przecież tę aplikację wymyślił człowiek, który nie miał kontaktu z żywym organizmem” – komentuje jedna z uczestniczek badania.
Nie jesteśmy robotami
Wdrożenie systemu opiera się przede wszystkim na logice kontroli, rozliczania czasu pracy i monitorowania usług. Administracja oraz instytucje odpowiedzialne za organizację opieki chcą kontrolować, kiedy opiekunka weszła do mieszkania, ile czasu tam spędziła i czy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
