Skazani na twardszy kurs
W świecie swoistych wojen na polityki historyczne, każdy broni swego. Polska ma do tego prawo, zwłaszcza jeśli ma też rację. Zarazem możliwe, że uporanie się z historycznymi winami pomogłoby samej Ukrainie.
Po zapowiedzi, że prezydent Karol Nawrocki chce pozbawić prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego, bo ten nadał wojskowej jednostce patronat Bohaterów UPA, szef polskiego rządu zaczął od dystansowania się, tak od decyzji Kijowa, jak i inicjatywy polskiej głowy państwa. Próbował obu ustawić w roli kłócących się chłopców, których mądry nauczyciel wzywa do opamiętania. Dodajmy, że towarzyszyły temu rytualne ataki na prezydenta ze strony ministrów Donalda Tuska.
Potem ten sam Tusk oznajmił nagle, że nie dziwi się prezydentowi, a nawet okazuje mu solidarność. Najwyraźniej zareagował na badania opinii Polaków. Premier ma tu swoją rolę do odegrania, powinien decyzję o odebraniu orderu kontrasygnować. Zabawne, ale na buzujące w internecie oskarżenia, że szef rządu zachowuje się jak chorągiewka, jego żarliwi zwolennicy odpowiadali toporną szczerością. Prezydent chciał złapać premiera w pułapkę, a premier się nie dał.
Wreszcie tydzień temu, po wizycie w Polsce Kyryła Budanowa, prawej ręki Zełenskiego, Tusk dokonał kolejnej wolty. „Ponieważ dyplomacja nie przyniosła żadnych efektów, zwracam się publicznie do Prezydentów Nawrockiego i Zełenskiego o bezpośrednią i szczerą rozmowę. (...) Współpraca leży w interesie obu naszych państw i narodów, a konflikt w interesie Moskwy”...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)