Hashtag zamiast transparentu
Internetowe akcje związków zawodowych nie zawsze są legalne. Muszą spełniać wymogi dialogu społecznego.
partner w PCS Paruch Stępień Kanclerz
partner w PCS Paruch Stępień Kanclerz
partner w PCS Paruch Stępień Kanclerz
Spory zbiorowe coraz rzadziej toczą się wyłącznie przy stole negocjacyjnym, na terenie zakładu pracy albo przed jego bramą. Wraz z rozwojem mediów społecznościowych zmieniły się także formy nacisku wykorzystywane przez związki zawodowe. Protest to już nie zawsze pikieta, oflagowanie zakładu pracy czy zgromadzenie pracowników przed siedzibą pracodawcy. Coraz częściej przybiera on postać kampanii informacyjnej w internecie, serii publikacji w mediach społecznościowych, akcji hashtagowej albo skoordynowanego nagłaśniania postulatów pracowniczych online.
Potencjał takich działań dostrzegają zwłaszcza duże organizacje związkowe, dla których przestrzeń cyfrowa stała się narzędziem szybkiej mobilizacji, budowania presji i docierania z przekazem daleko poza zakład pracy. Hashtag, post czy grafika udostępniona w mediach społecznościowych pełnią dziś podobną funkcję jak kiedyś transparent – z tą różnicą, że ich zasięg i tempo oddziaływania są nieporównywalnie większe. Czy takie działania zawsze są legalne?
Dlaczego protesty przenoszą...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
