Nie da się w 20 sekund wyjaśnić sytuacji finansów publicznych
Żyjemy w świecie szybkich informacji, gdzie każdy ma własne fakty. Trudniej jest przeprowadzić dorosłą rozmowę z elektoratem i wytłumaczyć, że nie pożyczamy za darmo – mówi Beata Javorcik, główna ekonomistka Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.
Jeździ pani samochodem?
Nie. Poruszam się głównie samolotami [śmiech].
To ominęło panią w czasie konfliktu w Zatoce Perskiej sprawdzanie, co powiedział Trump, jak zareagowały ceny ropy i co w efekcie może się dziać na stacjach paliw.
Kierowcy czekali na obniżkę cen? W moich kręgach najwięcej się mówiło o tym, dlaczego ceny ropy nie są jeszcze wyższe.
Baliśmy się powtórki z kryzysu naftowego lat 70., ale po kryzysie energetycznym po ataku Rosji na Ukrainę, ten po wybuchu wojny w Zatoce, okazał się stosunkowo słabszy. Dlaczego?
Gospodarka światowa stała się mniej energochłonna. W związku z tym kryzys nie uderzył tak mocno, jak w latach 70. By reakcja była taka jak w latach 70., ceny baryłki ropy, według naszych obliczeń, musiałyby sięgać 225 dol.
Szok...
Po prostu mniej używamy energii. Produktywność jest wyższa. Jesteśmy w stanie oszczędniej produkować dobra przemysłowe. Drugi czynnik to uwolnienie rezerw ropy, szczególnie przez Chiny. Trzeci czynnik to „zniszczenie” części popytu przez wysokie ceny. I czwarty czynnik, który wpływał na rynki: przekonanie, że administracja amerykańska będzie chciała konflikt zakończyć.
Jaki to czynnik?
Listopadowe wybory. Politycznie ważne...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
