Zbrodnia na zimno
Przy każdej powieści cyklu Anna Kańtoch „zabija” swoją bohaterkę, która mogłaby stać się złotą kurą polskiego kryminału, i przedstawia ją jako inną. Z ręką na sercu: którego z polskich autorów stać na takie ryzykowne pomysły?
Zło jest wiecznie nienasycone, skoro kolejny raz przywołuje do siebie Krystynę Lesińską. Ten pojedynek mógłby się nie odbyć ze zbyt wielu względów. Lesińska zbliża się do osiemdziesiątki, mogłaby cieszyć się wnukami; na emeryturze lepiej spełniać swoje odkładane przez całe życie marzenia; rozdział z organami ścigania czas definitywnie zamknąć za sobą, bo wciąż jest jeszcze życie do przeżycia.
Gdy czytelnik poznaje rozpoczynające zdanie „Zimy pożegnanych” – niby niewinne, a jednak przykuwające uwagę – gdy pod koniec pierwszego rozdziału zostaje przedstawiony opis miejsca zbrodni, zostają uwolnione wszystkie reguły. Trzeba grać, bo nie można się im oprzeć, skwituje czytelnik siedzący nad ostatnim tomem cyklu powieści kryminalnych Anny Kańtoch. Krystyna Lesińska nie od razu podejmie jednak krwawe wyzwanie.
Bohater – prawdziwa zagadka
Najpierw jest zbrodnia. Ja jednak uparcie wypatruję bohatera. Zło złem, tyle tego jest, ale on jest jeden. Jedyny wręcz. Bohater powieści detektywistycznej musi być równie intrygujący, co sama zagadka kryminalna. Więcej nawet: sam taką zagadką musi się poniekąd stać. Zagadką, która będzie uzasadniała potrzebę napisania książki albo nawet całego cyklu. Wyrazista postać to więcej niż połowa sukcesu. Postacie takie jak Harry Hole stworzony przez Jo Nesbø, Malin Fors powołana do istnienia przez Monsa Kallentofta czy pojawiający się na przemian Eberhard Mock...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
