Znów nikt nas nie chce zrozumieć
Wciąż nie potrafimy innych zmusić do tego, by przyjmowali nasz punkt widzenia. I za każdym razem, próbując się postawić, odsłaniamy tylko i wyłącznie własną słabość.
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to nie Polska wywołała obecny kryzys, który dzieli Kijów i Warszawę. Jakkolwiek krytycznie można oceniać reakcje z naszej strony, jakkolwiek uważam gest Karola Nawrockiego za szkodliwy i jątrzący, musimy pamiętać, że praprzyczyną całej awantury było przyznanie przez Wołodymyra Zełenskiego elitarnej jednostce wojskowej miana „Bohaterów UPA”. Później ukraiński prezydent eskalował spór, odwołując udział w Konferencji Odbudowy Ukrainy, której był nie gościem, ale gospodarzem. Ze strony Ukrainy nie było najmniejszego gestu, który mógłby doprowadzić do załagodzenia tego sporu, przeciwnie, wyglądało to na grę na zimno, bez emocji, jak do końca ten kryzys wykorzystać, by przedstawić Polaków jako przewrażliwionych na punkcie swojej historii, kłótliwych i pamiętliwych Lachów.
Kilka razy już krytykowałem w różnych miejscach zarówno decyzję Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, jak i szkodliwą z wielu powodów falę niechęci wobec Ukraińców. Podsycanie ksenofobicznych czy nacjonalistycznych nastrojów to droga donikąd. I...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)