Wakacje z wirusem
Epidemia Eboli ma niebezpieczną dynamikę i wpływa nawet na piłkarski mundial. Pierwszy przypadek zakażenia odnotowano już we Francji. Wybierającym się z Polski w zagraniczne podróże lekarze podpowiadają, jak zminimalizować zagrożenie dla zdrowia.
Mam wrażenie, że wraca pandemia – usłyszałem niedawno od pewnej mieszkanki Warszawy. Była to jej reakcja na kolejny artykuł na temat ogniska hantawirusa, które pojawiło się na pokładzie holenderskiego wycieczkowca MV Hondius. – Statek, kwarantanna, nowy wirus, jakby wrócił 2020 rok – mówiła.
Zainteresowanie akurat tą sprawą w naszym kraju rosło pewnie tym bardziej, że kapitanem statku był Polak, Jan Dobrogowski. Media zalały informacje o nadzorze nad osobami, które miały kontakt z pasażerami wycieczkowca, i wypowiedzi ekspertów. Ci uspokajali, że hantawirus jest dziesięć razy mniej zakaźny niż SARS-CoV-2, ale histeria swobodnie rozlewała się po mediach społecznościowych. O wybuchu kolejnej pandemii spekulowano szczególnie na TikToku. Instytut Monitorowania Mediów zauważył, że platforma odpowiadała za niemal 70 proc. interakcji użytkowników. Uwagę opinii publicznej szybko przyciągnęło też inne zagrożenie – kolejna epidemia wirusa Ebola w środkowej Afryce.
Początek wakacji to dobry moment, by sprawdzić, na co powinni przygotować się podróżni. Globalizacja skróciła dystans między ludźmi. Wirusy skorzystały z tego równie chętnie jak turyści.
Argentyńskie ostrzeżenie
Główny Inspektorat Sanitarny uspokaja, że w Polsce zagrożenie związane z hantawirusem, który pojawił się na wycieczkowcu MV Hondius, jest bliskie zeru. W...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
