Podwójne standardy imperium
Wielka Brytania stała się państwem, które w imię walki z oskarżeniami o rasizm paraliżuje swoje instytucje – a to właśnie ten strach przed nazwaniem problemu napędza falę przestępstw, zamieszek i politycznego buntu.
Swój tekst piszę zaraz po ogłoszeniu decyzji premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera o tym, że podaje się do dymisji. Na zmianę polityki socjaldemokratycznego rządu tego państwa wobec takich kwestii jak imigracja czy relacje z mniejszościami rasowymi i etnicznymi się nie zanosi. To zwycięstwo konkurenta Starmera w Partii Pracy, burmistrza Manchesteru Andy’ego Burnhama. Ale odchodzący premier osiągnął rekord niepopularności, największej dla szefa rządu od 70 lat. Wymienione kwestie też się do niej przyczyniły.
Kiedy czytałem w internecie o historii Henry’ego Novaka, 18-letniego studenta polskiego pochodzenia, nie do końca wierzyłem. Czy to możliwe, aby chłopak dźgnięty rytualnym nożem przez sikha Vickruma Digwę został zakuty w kajdanki przez policjanta? Wystarczyło, że jego oprawca przedstawił się jako ofiara rasistowskiej napaści? Pisał o tym potentat z Ameryki Elon Musk. Sądziłem, że koloryzuje z powodu antyimigranckich przekonań. Coś takiego w praworządnej Wielkiej Brytanii?
Równi, ale nie traktowani jednakowo
Ale Digwa został skazany na dożywocie przez brytyjski sąd. Opis sytuacji, utrwalonej przez kamerę policjantów, był dokładnie taki jak u Muska. Policja przeprosiła, po kilku miesiącach, rodzinę Henry’ego. Premier Starmer oznajmił, że kiedy obejrzał krążący w sieci filmowy zapis zdarzenia, zrobiło mu się niedobrze „jako ojcowi nastolatka”. Zapowiedział wyjaśnianie wszelkich...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
