Damskie intrygi
Na ile dobrotliwa drwina hrabiego Fredry z kobiet to dziś wyzwanie dla politycznej poprawności?
Premiera „Dam i huzarów” Aleksandra Fredry w Miejskim Centrum Kultury w Żyrardowie to wyprawa do krainy dzieciństwa. Trudno zapomnieć spektakl telewizyjny Olgi Lipińskiej z roku 1973 czy inscenizację Edwarda Dziewońskiego z roku 1977. Ich atutem były doborowe obsady – Jan Kobuszewski w pierwszej był Kapelanem, w drugiej – Rotmistrzem. Ta jedna z lepszych Fredrowskich komedii była popularna w PRL-u i nawet w III RP.
Tym razem zajął się nią Teatr Klasyki Polskiej, reżyseruje Karolina Labahua. Ta ekipa wozi Fredrę po całej Polsce, zrobiła już „Zemstę”, „Śluby panieńskie” i „Dożywocie”. Nasz XIX-wieczny odpowiednik Moliera wszędzie jest witany szczególnie gorąco. W lipcu „Damy i huzary” będą ozdobą Fredrowskiego festiwalu w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
