Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Od archiwaliów do techno party

27 czerwca 2026 | Plus Minus | Małgorzata Piwowar
autor zdjęcia: Katarzyna Kossowska
źródło: Rzeczpospolita

Nie robię filmów po to, żeby spacerować po czerwonych dywanach czy brylować na bankietach. Pracuję nad filmem w samotności, często przez wiele lat. Dlatego największą satysfakcję odczuwam wtedy, kiedy jest już gotowy i zaczyna żyć własnym życiem.Marcin Borchardt, Reżyser i scenarzysta filmów dokumentalnych

Na dwóch tegorocznych najważniejszych polskich festiwalach dokumentalnych pokazał pan dwa różne i odległe od siebie filmy. Oba – co jest fenomenem – brały udział w konkursach: „Moi Themersonowie” na Millenium Docs Against Gravity i „Magic Hour” na Krakowskim Festiwalu Filmowym. Oba były bardzo oczekiwane i obydwa wyjechały bez nagród…..

Nie do końca. „Magic Hour” otrzymało rekomendację Krakowskiego Festiwalu Filmowego do Europejskiej Nagrody Filmowej, co samo w sobie jest dla mnie ważnym wyróżnieniem. Natomiast nigdy nie należałem do twórców szczególnie rozpieszczanych przez jurorów i szczerze mówiąc, nie ma to dla mnie większego znaczenia. Nie robię filmów po to, żeby spacerować po czerwonych dywanach czy brylować na bankietach. To mnie nie interesuje. Pracuję nad filmami w samotności, często przez wiele lat. Dlatego największą satysfakcję odczuwam wtedy, kiedy film jest już gotowy i zaczyna się ode mnie oddzielać, kiedy przestaje być tylko moją sprawą, a zaczyna żyć własnym życiem. A bywa ono zaskakująco długie. Być może dzieje się tak dlatego, że moje filmy zbudowane są ze starej materii: z archiwów, wspomnień, śladów przeszłości. Są więc stare niejako z definicji. A jednocześnie pozostają żywe, jeśli udało się w nich dotknąć czegoś, co nie starzeje się nigdy – prawdy o ludzkim doświadczeniu.

Co więc sprawiło, że...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13514

Wydanie: 13514

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij