Chińczycy potrafią czekać
Na mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku grają reprezentacje tak małych krajów jak Curacao i Wyspy Zielonego Przylądka, ale swoich drużyn nie mają ci najwięksi, czyli Indie i Chiny. To ciągle uśpieni olbrzymi, których warto obudzić, z korzyścią dla światowej piłki i oczywiście biznesu.
Gianni Infantino na pewno wzdycha z żalu. Zorganizował turniej na 48 drużyn, wprowadził obowiązkowe przerwy na nawodnienie, które niepostrzeżenie zamieniły się w przerwy reklamowe, przy okazji dał szansę na historyczne chwile mieszkańcom Curacao i Wysp Zielonego Przylądka, a i tak trzy miliardy ludzi nie mają swoich drużyn na mundialu. Z reprezentacjami Indii i Chin mundial byłby jeszcze bardziej dochodowy, bo to przecież wschodzące światowe gospodarki, olbrzymie rynki zbytu, mnóstwo ludzi, którzy mają coraz więcej pieniędzy i których można zachęcić do kupowania gadżetów.
Nie oszukujmy się, gdyby Infantino i jego kompani mieli wybór, to grzecznie podziękowaliby za udział Jordanii czy Uzbekistanowi (Wyspy Zielonego Przylądka i Curacao narobiły już sporo hałasu), i zaprosiliby dwa azjatyckie mocarstwa. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale Indie i Chiny w sumie zagrały na piłkarskich mistrzostwach świata raz.
W 2002 r. udało się to Chińczykom, którzy przegrali w grupie wszystkie trzy mecze, nie strzelili gola, stracili ich dziewięć i zajęli przedostatnie miejsce w turnieju. Gorsi od nich byli tylko piłkarze z Arabii Saudyjskiej, którzy stracili o trzy bramki więcej, z czego ponad połowę w meczu z Niemcami (0:8).
Reprezentacja Indii miała szansę pojechać na turniej w 1950 r., kiedy w trakcie kwalifikacji wycofały się Filipiny, Birma i Indonezja, i została sama na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
