Ustawa dla artystów. Mniej entuzjazmu
Korporacyjny mechanizm oceniania, kto jest artystą, nie zabezpiecza przed ideologicznymi czy towarzyskimi skrzywieniami.
Piotr Kosiewski, współpracownik „Tygodnika Powszechnego” i Fundacji Batorego, napisał tekst polemiczny wobec mojego. Ja zająłem się rządowym projektem ustawy o zabezpieczeniu artystów, który jest już po pierwszym czytaniu. Znaczna część jego tekstu nie jest właściwie polemiką, bardziej uzupełnieniem. Szczegółowiej niż ja charakteryzuje projekt. Ale nie ma między nami większej sprzeczności. Ja też zapewniałem, że to nie jest ustawa dla Maryli Rodowicz. I objaśniałem specyfikę pracy ludzi kultury, która powoduje, że trudniej im się wpasować w system składek emerytalnych.
Dzieli nas, prawda, stopień entuzjazmu. Redaktor Kosiewski jest bezkrytycznym entuzjastą tej inicjatywy. Ja pytałem nie tylko o różnicę między aktorami czy rzeźbiarzami a kasjerkami z supermarketu, ale także na przykład coraz mniej chronionymi dziennikarzami. To, czego u niego nie ma, a było u mnie, to...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)