Miecz, którego potrzebuje zachodnia cywilizacja
Multimiliarder Peter Thiel stał się symbolem wpływów nowego typu: nie potrzebuje urzędu, partii ani stanowiska państwowego. Wystarczy kapitał, sieć kontaktów i zdolność przewidywania.
To jedna z najbardziej wpływowych i pełnych paradoksów postaci w historii Doliny Krzemowej. Z jednej strony Peter Thiel to radykalny libertarianin, który otwarcie gardzi etatyzmem i ucieka przed podatkami na oceaniczne platformy lub do wolnorynkowej Argentyny, z drugiej – człowiek, który dostarcza rządom najpotężniejsze narzędzia cyfrowej inwigilacji i obsadza swoimi ludźmi Biały Dom. Niedawny wyciek tajnych danych ze stowarzyszenia Dialog pokazał potężny, zakulisowy zasięg wpływów tej szarej eminencji amerykańskiej prawicy i technokracji.
Większość fortuny Thiela pochodzi z niezwykle trafnych, wczesnych inwestycji w spółki technologiczne, założycielskich udziałów w gigantach rynkowych oraz z działalności jego funduszy, m.in. Founders Fund. Według szacunków indeksów bogactwa, w tym magazynu „Forbes”, majątek Petera Thiela wynosi obecnie sporo ponad 20 mld dolarów i wzrósł w ostatnich dniach mocno dzięki udanemu debiutowi giełdowemu SpaceX, którego jest akcjonariuszem. Jego realne wpływy polityczne i w środowisku nowych technologii są jednak daleko większe, niż mógłby wskazywać sam zgromadzony kapitał.
Inwestor, którego słucha Dolina Krzemowa
Thiel to bliski przyjaciel Elona Muska oraz kluczowy zwolennik prezydenta USA Donalda Trumpa. Pod koniec lat 90. współtworzył system Confinity, który przekształcił się w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
