Mamy szansę na to, żeby system ochrony zdrowia był kwitnący
Jedną z przyczyn kłopotów w sektorze zdrowia jest ciągle powracające przekonanie, że to gałąź gospodarki jak każda inna i że konkurencja placówek (najlepiej w dużej części sprywatyzowanych) dążących do osiągania zysku na wolnym rynku jest kluczem do poprawy funkcjonowania systemu. To niepoparta niczym szkodliwa iluzja.Rozmowa z Konstantym Radziwiłłem, ministrem zdrowia w rządach Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego
Kiedy zaczęły się ogromne zarobki w publicznej służbie zdrowia?
To wieloletni proces.
Pamiętam, że gdy był pan ministrem zdrowia, to miał pan na głowie protest lekarzy rezydentów, którzy wtedy niewiele zarabiali.
To nie był protest wyłącznie płacowy, choć faktem jest, że od bardzo dawna środowisko lekarskie zgłaszało postulat, żeby lekarz ze specjalizacją zarabiał trzy średnie krajowe. Argumentowano, że księgowy, inżynier elektryk, informatyk, który mało zarabia w służbie zdrowia, może poszukać pracy gdzie indziej, a lekarz lub pielęgniarka nie. Stąd wziął się postulat, by ustalić minimalne wynagrodzenia w zawodach medycznych. To był początek lat dwutysięcznych.
W 2017 r. została przyjęta, z mojej inicjatywy, ustawa o sposobie ustalania minimalnych wynagrodzeń w niektórych zawodach medycznych. Stanowiła ona, że nie można płacić pracownikowi mniej niż określoną kwotę. Niektórzy komentatorzy dzisiaj twierdzą, że to właśnie 2017 r. był początkiem gwałtownego wzrostu wynagrodzeń w całej służbie zdrowia, szczególnie lekarzy.
Ale dlaczego? Przecież minimalna pensja, czy nawet trzy średnie krajowe, to ciągle nie jest po sto kilkadziesiąt tysięcy zł miesięcznie?
Oczywiście. Ta ustawa też nie wzięła się z niczego. Już w pierwszych dniach mojego urzędowania w 2015 r. środowisko pielęgniarek i położnych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
