Opinia nie jest faktem
W Finlandii nauczyciele stoją na pierwszej linii frontu. Skupiają się na nauczaniu krytycznego myślenia, by zapobiec rozprzestrzenianiu się dezinformacji, w tym rosyjskiej propagandy.
Wychowawczyni Haliny i Kerttu – Saara Martikka – zaprosiła mnie na lekcję języka fińskiego i literatury, by pokazać, w jaki sposób uczy podopiecznych wykrywać dezinformację i fake newsy – to część podstawy programowej.
Fiński system edukacji uchodzi za jeden z najskuteczniejszych na świecie. Młodzi Finowie od lat plasują się w czołówce Europy w testach PISA (międzynarodowych badaniach organizowanych przez OECD, które sprawdzają umiejętności piętnastoletnich uczniów z różnych krajów), choć Finlandia wydaje na ucznia zaledwie nieznacznie więcej niż inne kraje OECD. System jest oparty – to cytat z programu nauczania Krajowej Rady Edukacji – na „radości uczenia się”. W początkach edukacji, zamiast wkuwać matematykę, dzieciaki przyswajają umiejętności praktyczne, na przykład już w przedszkolu uczą się podstaw pierwszej pomocy. Kładzie się nacisk na kreatywną zabawę, często na świeżym powietrzu. Jest dużo pracy w zespołach, nie ma podziału na podgrupy według zdolności. Uczniowie nie muszą zdawać egzaminów aż do osiemnastego roku życia. Szkoły cieszą się sporą autonomią, każda może stosować własny system oceniania: do piątej klasy to tylko oceny opisowe. Nauczyciele są dobrze opłacani i ciągle szkoleni, dzięki czemu dziewięćdziesiąt procent z nich jest zadowolonych z pracy.
– Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że to nauczyciele stoją na pierwszej linii frontu – zapewnia Jussi...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

