Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Ryzykowna gra Zełenskiego z Polską

04 lipca 2026 | Plus Minus | Bogusław Chrabota

Rozhuśtywanie w Ukrainie nastrojów nacjonalistycznych przez Zełenskiego, skądinąd przedstawiciela narodu, który ponosił zawsze największą ofiarę ze strony nacjonalistów, jest w istocie samobójcze.

Ta wojna kiedyś się skończy i Ukraina stanie przed dylematem, jak kształtować swoją przyszłość. W oparciu, o jakie pryncypia rozwijać własną państwowość i ku jakim wartościom dążyć? Dziś pozornie wydaje się oczywiste, że nie ma alternatywy dla wyboru Unii Europejskiej i demokracji. Ale nie zawsze tak było. Jeszcze dwanaście lat temu, tuż przed dramatycznymi wypadkami na Euromajdanie, spora część klasy politycznej na Ukrainie rozważała alternatywę: bliższych związków z Federacją Rosyjską albo kursu na Unię. Byli też tacy, którzy powtarzali, że nie ma po co się śpieszyć i trzeba szukać trzeciej drogi. W każdym wypadku kalkulacja opierała się na naiwnym przecenianiu znaczenia państwa ukraińskiego w rozgrywce geopolitycznej. Kijowscy politycy wierzyli, że wielkość państwa, jego zasoby demograficzne i surowcowe, strategiczne miejsce na mapie Europy dają niezwykle szeroki margines gry o własną przyszłość. „Ukraina jest jak atrakcyjna panna młoda i może przebierać w kandydatach do jej ręki” – słyszałem w Kijowie. To złudne poczucie niezwykłej atrakcyjności powodowało bezwład, inercję i zachowawczość elit, reformy szły bardzo wolno, kwitła korupcja i rozwinięty system oligarchiczny....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13520

Wydanie: 13520

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij