Pogrom kielecki. Wielka manipulacja
Kto był winny zbrodni na Żydach w 1946 r. w Kielcach? Komunistyczna narracja od razu podsunęła mylne tropy.
Osiemdziesiąt lat temu, 4 lipca 1946 r. w Kielcach zamordowano 37 Żydów i dwóch Polaków. Liczba żydowskich ofiar była jednak większa i obejmowała także zabitych w pociągu oraz zmarłych w szpitalu z powodu odniesionych ran. Sprawcami zbrodni byli Polacy: żołnierze, milicjanci, cywile, a bezpośrednią jej przyczyną plotka o porwaniu polskiego dziecka przez Żydów. Wystarczyła, żeby ludzie przyszli na ulicę Planty, przed budynek, w którym mieszkali Żydzi, i wzięli udział w mordowaniu, rabowaniu, nawoływaniu do zbrodni albo biernie przyglądali się wydarzeniom. Wojsko zainicjowało pogrom, strzelając do żydowskich mieszkańców.
Obraz wydarzeń przepełniają okrucieństwo i nienawiść. Wśród ofiar były m.in. żydowskie nastolatki wyrzucone z okien budynku, noworodek, kobieta w ciąży. Zajścia wyszły poza Planty. W mieście i w pociągach dochodziło do napadów i mordowania Żydów. Z mieszkania przy ulicy Leonarda wywieziono Reginę Fisz i jej miesięcznego syna Abrama. Zastrzelono ich pod Kielcami.
Historycy opisali zróżnicowane przyczyny pogromu, antysemityzm, działania władz, rabunek. W ustaleniach śledztwa IPN zapisano słowa, że „pewne pytania muszą pozostać bez odpowiedzi”. Niezależnie od wyjaśnień badaczy, trzeba pamiętać, że wydarzenia sprzed 80 lat były przede wszystkim zbrodnią na ponad 40 niewinnych ludziach.
„Podżegacze” i „okrzyki na cześć Andersa”...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
