Mężowie, żony i seks ich niecodzienny
„Zaproszenie” jest inteligentne, skłaniające czy wręcz prowokujące do refleksji i dyskusji, przy tym szalenie zabawne (zwłaszcza na wstępie), a do tego gwarantujące wyciszenie i swoiste katharsis w finale.
Jej debiutancki film był niczym objawienie. „Szkoła melanżu” czerpała z konwencji kina o dorastaniu, takiego spod znaku „Supersamca”, by z feministycznym zacięciem opowiedzieć o tolerancji, przyjaźni i lojalności, czyli o tym, co wpływa – przynajmniej zdaniem reżyserki – na kształtowanie się dojrzałej osoby. Nic zatem dziwnego, że po noszącym znamiona fenomenu przejściu z jednej na drugą stronę kamery kolejnego podpisanego przez nią projektu wypatrywano z niecierpliwością. Jak często bywa w podobnych sytuacjach, zbyt wysoko zawieszonej poprzeczki nie udało się przeskoczyć.
„Nie martw się, kochanie”, zamknięta w dekadzie prezydenta Eisenhowera, w dodatku na słonecznych amerykańskich przedmieściach satyra, a ponadto utwór...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
