AI w samorządach. Kto zyska, kto straci na cyfrowej rewolucji?
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do urzędów. Odbiera telefony, odpowiada mieszkańcom, analizuje dokumenty i wspiera pracowników. Czy to początek końca tradycyjnej administracji?
Sztuczna inteligencja wydaje się stworzona do pracy w administracji publicznej. Potrafi błyskawicznie przeszukiwać ogromne zbiory danych, analizować dokumenty, odpowiadać na powtarzające się pytania i automatyzować żmudne czynności, które każdego dnia wykonują urzędnicy. Nic dziwnego, że samorządy coraz odważniej sięgają po narzędzia AI, choć każdy robi to we własnym tempie. Sprawdziliśmy, jak nowe technologie są wykorzystywane w największych polskich miastach i czy urzędnicy powinni obawiać się o pracę.
Cyfrowy asystent dla mieszkańców
Z zebranych przez nas informacji wynika, że nie ma jednego modelu wdrażania sztucznej inteligencji w samorządach. Jedne miasta dopiero przygotowują przepisy i testują rozwiązania, inne już wykorzystują AI w codziennej obsłudze mieszkańców czy bezpieczeństwie cyfrowym.
Jednym z ciekawszych przykładów są Katowice. Od końca 2025 r. mieszkańców wspiera tam „wirtualny urzędnik” – chatbot dostępny przez całą dobę na stronach miasta. Jak podkreśla katowicki magistrat, jego zadaniem jest dostarczanie szybkich i precyzyjnych odpowiedzi na pytania dotyczące spraw urzędowych, a także ułatwienie mieszkańcom poruszania się po stronie Biuletynu Informacji Publicznej. Projekt na razie ma charakter pilotażowy, ale już dziś pozwala mieszkańcom uzyskać podstawowe informacje „o każdej porze...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
